Złe dane
Dodano:
Szanowny panie redaktorze!
(...) Sformułowanie "W Budimeksie, spółce giełdowej, która w 2004 roku miała 119 mln zł strat", zawarte w artykule Corporate governance w polskich spółkach (BW nr 12), wyraźnie sugeruje, jakoby spółka poniosła tak wysoką stratę netto, a ponieważ jest ono nieprawdziwe, świadczy albo o dziennikarskiej nierzetelności, albo o złej woli autora. W rzeczywistości w skonsolidowanym raporcie kwartalnym za IV kwartał 2004 z 24.02. br. Budimex informował o zysku netto w wysokości 757 tys. zł, który po audycie został podniesieony do kwoty 770 tys. zł, a wartość 119,5 mln zł dotyczyła straty na działalności operacyjnej. Brakiem rzetelności jest jednak pominięcie przy tym dwóch faktów. Po pierwsze, tego, iż strata na działalności operacyjnej była wynikiem znaczącego umocnienia się złotego wobec euro (13,5 proc.) i dolara (20,1 proc.) w roku 2004, co ma istotne znaczenie, w sytuacji gdy 30 proc. kontraktów Grupy Budimex jest nominowana w walutach obcych, oraz faktu, że strata operacyjna została zrekompensowana zyskami w wysokości ponad 120 mln zł ujętymi w działalności finansowej, a pochodzącymi z ubezpieczenia od wahań kursów walut.
Zaliczenie Budimeksu do spółek, które nie traktują poważnie zasad corporate governance, wydaje się również tyleż nieuprawnione, ile fałszywe. Budimex bowiem zaczął stosować zasady corporate governance od chwili pojawienia się tej inicjatywy na polskim rynku kapitałowym, brał także aktywny udział w konsultacjach nowej edycji zasad dobrych praktyk 2005 i stosuje je, o czym poinformował inwestorów (...). Najważniejsze jednak jest to, iż jak dotąd nie złamał żadnej przyjętej przez siebie zasady. Mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że zarówno walne zgromadzenie akcjonariuszy, rada nadzorcza, jak i zarząd Budimeksu dbają o przestrzeganie zasad corporate governance i traktują je z powagą.
Uważam ponadto, że krytyczne sformułowanie, jakie zostało użyte w artykule wobec pana Pacuka, jest dla niego bardzo krzywdzące.
Marek Michałowski,
prezes Budimeksu SA
Od autora: Za błąd dotyczący zysku spółki za 2004 rok przepraszam. Swoje zdanie o prezesie Stanisławie Pacuku podtrzymuję.
(...) Sformułowanie "W Budimeksie, spółce giełdowej, która w 2004 roku miała 119 mln zł strat", zawarte w artykule Corporate governance w polskich spółkach (BW nr 12), wyraźnie sugeruje, jakoby spółka poniosła tak wysoką stratę netto, a ponieważ jest ono nieprawdziwe, świadczy albo o dziennikarskiej nierzetelności, albo o złej woli autora. W rzeczywistości w skonsolidowanym raporcie kwartalnym za IV kwartał 2004 z 24.02. br. Budimex informował o zysku netto w wysokości 757 tys. zł, który po audycie został podniesieony do kwoty 770 tys. zł, a wartość 119,5 mln zł dotyczyła straty na działalności operacyjnej. Brakiem rzetelności jest jednak pominięcie przy tym dwóch faktów. Po pierwsze, tego, iż strata na działalności operacyjnej była wynikiem znaczącego umocnienia się złotego wobec euro (13,5 proc.) i dolara (20,1 proc.) w roku 2004, co ma istotne znaczenie, w sytuacji gdy 30 proc. kontraktów Grupy Budimex jest nominowana w walutach obcych, oraz faktu, że strata operacyjna została zrekompensowana zyskami w wysokości ponad 120 mln zł ujętymi w działalności finansowej, a pochodzącymi z ubezpieczenia od wahań kursów walut.
Zaliczenie Budimeksu do spółek, które nie traktują poważnie zasad corporate governance, wydaje się również tyleż nieuprawnione, ile fałszywe. Budimex bowiem zaczął stosować zasady corporate governance od chwili pojawienia się tej inicjatywy na polskim rynku kapitałowym, brał także aktywny udział w konsultacjach nowej edycji zasad dobrych praktyk 2005 i stosuje je, o czym poinformował inwestorów (...). Najważniejsze jednak jest to, iż jak dotąd nie złamał żadnej przyjętej przez siebie zasady. Mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że zarówno walne zgromadzenie akcjonariuszy, rada nadzorcza, jak i zarząd Budimeksu dbają o przestrzeganie zasad corporate governance i traktują je z powagą.
Uważam ponadto, że krytyczne sformułowanie, jakie zostało użyte w artykule wobec pana Pacuka, jest dla niego bardzo krzywdzące.
Marek Michałowski,
prezes Budimeksu SA
Od autora: Za błąd dotyczący zysku spółki za 2004 rok przepraszam. Swoje zdanie o prezesie Stanisławie Pacuku podtrzymuję.